sobota, 23 lutego 2013

Rogale - pocieszenie przed końcem ferii

Nienawidzę ostatnich dni ferii tudzież innej dłuższej przerwy od szkoły - i myślę, że to Was nie zdziwi. Jednak (niewielką, ale zawsze) pociechą dla mnie są rogale - co prawda świętomarcińskie, a o ile dobrze pamiętam, to święto przypada w listopadzie, a teraz, jak wszystkim wiadomo, mamy luty, ale co tam:) - które upiekłam z mamą, moją przewodniczką po kuchennym świecie smakołyków, czasami bardziej pokręconym niż "Moda na sukces".

Wygląd zewnętrzny

Nadzienie
Przepis Ewy Wachowicz.

12 komentarzy:

  1. Wygląda smakowicie ;) ja się dzisiaj pocieszałam jabłecznikiem przed końcówką ferii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lovely post + pictures! I love your blog. I'm your newest follower :) Would you mind checking out our blog & following back via GFC and Bloglovin'? Looking forward to your next post! xx

    sixthtractate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. looks yummy!
    http://namelessfashionblog.blogspot.it/
    http://www.facebook.com/NamelessFashionBlog

    OdpowiedzUsuń
  4. mniam, wygladają smakowicie;)
    pozdrawiam P:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Awesome post, my dear.

    So yummy :)

    Have a beautiful week,

    Nicole

    www.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń
  6. Absolutely awesome post, sweety.

    Kisses,

    Nicole

    www.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń

Nie radzę umieszczać w komentarzu adresu bloga, czy też różnorakich wariacji "zapraszam do mnie", ponieważ tylko marnujecie czas, ja i tak do Was zajrzę. Dziękuję za każdy miły komentarz.

Please do not add your blog's address. I'll visit you. Thank you for every nice comment:)