sobota, 20 lipca 2013

I znowu pakowanie!

Może wiecie, może nie, jutro wyjeżdżam na tygodniową wycieczkę. Z tego powodu jestem bardzo podekscytowana, nie mogę się już doczekać i rozpiera mnie energia. Rzecz jasna, to wszystko trochę psuje mi kolejne pakowanie. Ale czego się nie robi dla podróży;)

Tym razem mała walizka, jako że praktycznie przez cały czas będę poza hotelem.

piątek, 19 lipca 2013

Puzzle

Odkąd zaczęłam chodzić do szkoły, przestałam układać puzzle. Przestałam nawet lubić układanie puzzli. Jednak niedawno zupełnie odmieniła to moja pięcioletnia kuzynka, która przez dwa tygodnie nie odstępowała mnie ani na krok. A że ona kocha układanki i ma ich całe mnóstwo, cóż było robić... Na nowo odkryłam, że puzzle mogą być świetną zabawą i po przyjeździe wyciągnęłam swoje "puzzle dla zaawansowanych". Niestety, nie dokończyłam układania. Musiałam posprzątać, ponieważ cały dywan zawalony był kawałkami, a miała przyjść Domi. Tak à propos, jak zwykle świetnie się bawiłyśmy i znowu zabrakło nam czasu, by się wygadać:)



środa, 3 lipca 2013

"Drżenie" - powieść, która wybije wampiry


"Drżenie", powieść pióra Maggie Stiefvater to, nie powiem, wciągająca opowieść o zakazanej miłości nastolatki i wilkołaka. Brzmi znajomo? No właśnie. Moim zdaniem nie bez powodu "Drżenie" jest cały czas porównywane do kultowego "Zmierzchu". Co więcej, wygrywa ten pojedynek.

Grace jest zafascynowana wilkami. Niemal każdą wolną chwilę spędza, obserwując je, a najbardziej lubi patrzeć na niezwykłego osobnika o złotych oczach. Może i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jako mała dziewczynka Grace została... pogryziona przez te same zwierzęta. 
Ale czy to na pewno są zwykłe wilki? Dziewczyna ma co do tego spore wątpliwości, i w dodatku nie są one bezpodstawne...

Jednym z głównych atutów "Drżenia" są postacie. Wykreowane niezwykle realnie, bardzo szczegółowo. Nie znajdziemy tu dwóch podobnych bohaterów, nawet wśród drugoplanowych, a jednocześnie żaden z nich nie jest ani mdły, ani przerysowany.
Dodatkowo, Stiefvater wprowadza niebanalną technikę narracji - rozdzieloną między dwoje głównych bohaterów. Według mnie obie "części" są świetne. Spojrzenie na wydarzenia ze strony dziewczyny i chłopaka, człowieka i wilkołaka, daje efekt lekkiego kontrastu, jednak nie na tyle silnego, by zaburzyć równowagę tekstu.
Wątki opisane w książce są dość ciekawe, wszystko (podkreślam: wszystko, nie tak jak w innych powieściach) opiera się tylko i wyłącznie na wilkołakach, nie ma tu niepotrzebnych wampirów, aniołów, duszków i duszyczek. Chociaż, jak dla mnie, akcji nie jest za wiele. Raptem parę szokujących wydarzeń, a fabuła rozwija się bardzo powoli. Ale to tylko moje odczucia i mój gust, który zaspokoić jest nie lada sztuką.

"Drżenie", powieść pióra Maggie Stiefvater, to książka warta uwagi. Nie powaliła mnie ona na kolana, jednak... Może w drugiej części akcja się rozwinie...