środa, 3 lipca 2013

"Drżenie" - powieść, która wybije wampiry


"Drżenie", powieść pióra Maggie Stiefvater to, nie powiem, wciągająca opowieść o zakazanej miłości nastolatki i wilkołaka. Brzmi znajomo? No właśnie. Moim zdaniem nie bez powodu "Drżenie" jest cały czas porównywane do kultowego "Zmierzchu". Co więcej, wygrywa ten pojedynek.

Grace jest zafascynowana wilkami. Niemal każdą wolną chwilę spędza, obserwując je, a najbardziej lubi patrzeć na niezwykłego osobnika o złotych oczach. Może i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jako mała dziewczynka Grace została... pogryziona przez te same zwierzęta. 
Ale czy to na pewno są zwykłe wilki? Dziewczyna ma co do tego spore wątpliwości, i w dodatku nie są one bezpodstawne...

Jednym z głównych atutów "Drżenia" są postacie. Wykreowane niezwykle realnie, bardzo szczegółowo. Nie znajdziemy tu dwóch podobnych bohaterów, nawet wśród drugoplanowych, a jednocześnie żaden z nich nie jest ani mdły, ani przerysowany.
Dodatkowo, Stiefvater wprowadza niebanalną technikę narracji - rozdzieloną między dwoje głównych bohaterów. Według mnie obie "części" są świetne. Spojrzenie na wydarzenia ze strony dziewczyny i chłopaka, człowieka i wilkołaka, daje efekt lekkiego kontrastu, jednak nie na tyle silnego, by zaburzyć równowagę tekstu.
Wątki opisane w książce są dość ciekawe, wszystko (podkreślam: wszystko, nie tak jak w innych powieściach) opiera się tylko i wyłącznie na wilkołakach, nie ma tu niepotrzebnych wampirów, aniołów, duszków i duszyczek. Chociaż, jak dla mnie, akcji nie jest za wiele. Raptem parę szokujących wydarzeń, a fabuła rozwija się bardzo powoli. Ale to tylko moje odczucia i mój gust, który zaspokoić jest nie lada sztuką.

"Drżenie", powieść pióra Maggie Stiefvater, to książka warta uwagi. Nie powaliła mnie ona na kolana, jednak... Może w drugiej części akcja się rozwinie...

4 komentarze:

  1. Niezbyt lubię tego rodzaju książki, tym bardziej, że jak piszesz, akcja rozwija się powoli, za czym nie przepadam, ale jeśli miałbym już sięgać po książkę tego typu to prędzej wzięłabym "Drżenie" niż "Zmierzch"!

    OdpowiedzUsuń
  2. przeczytalam to dwa dni temu! musze przyznac ze sama autorka pisze tak sobie, ale wciagnal mnie watek milosny :P i Isabel ! dlatego od razu poszlam po 2 i 3 czesc i koncze wlasnie 3 :D jak przeczytasz wszystko to pogadamy! jestem ciekawa Twoich opinii! jak dla mnie nie powala na kolana, ale na nude dobre!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam nigdy, ale zbieram propozycje na lato :) Póki co chcę dokończyć Władcę Pierścieni :)

    OdpowiedzUsuń

Nie radzę umieszczać w komentarzu adresu bloga, czy też różnorakich wariacji "zapraszam do mnie", ponieważ tylko marnujecie czas, ja i tak do Was zajrzę. Dziękuję za każdy miły komentarz.

Please do not add your blog's address. I'll visit you. Thank you for every nice comment:)