środa, 4 lipca 2012

Wakacyjne zakupy - part II (tym razem modowo-kosmetycznie)

Wczoraj dokupiłam jeszcze kilka rzeczy na wyjazd.
Maybelline

Sklep 'no name'


Max Factor

Nike (na jednym z butów przysiadła biedronka:))
Ach, wreszcie koniec zdjęć robionych telefonem! Co za ulga! ;D

5 komentarzy:

Nie radzę umieszczać w komentarzu adresu bloga, czy też różnorakich wariacji "zapraszam do mnie", ponieważ tylko marnujecie czas, ja i tak do Was zajrzę. Dziękuję za każdy miły komentarz.

Please do not add your blog's address. I'll visit you. Thank you for every nice comment:)