środa, 25 lipca 2012

"Epoka lodowcowa 4: Wędrówka kontynentów"

Z niektórymi przyjaciółmi najlepiej umawiać się spontanicznie - o tym przekonałam się, wielokrotnie organizując spotkania z Domi. No, może nasz wczorajszy pobyt w centrum handlowym aż tak spontaniczny nie był, ale udało się, z czego bardzo się cieszę. Najpierw poszłyśmy do kina, na najnowszą część "Epoki lodowcowej". I obie jesteśmy zgodne co do kwestii, że babcia Sida była najzabawniejszą postacią z całego filmu (już wiadomo, po kim sympatyczny leniwiec odziedziczył poczucie humoru:)). Jedyną wadą seansu była idiotyczna wstawka z Simpsonów na początku, jednak sama obecność Domi całkowicie zrekompensowała ową niedogodność.

Zwiastun:


Później odwiedziłyśmy jeszcze kilka sklepów (choć właściwie nic nie obejrzałyśmy, bo cały czas rozmawiałyśmy o tym i owym, lecz oczywiście i tak się nie wygadałyśmy;)) i kupiłyśmy po gałce lodów w mojej ulubionej cukierni.
Artystycznie rozmazane:) Łapka z bransoletkami jest moja, a bez biżuterii to dłoń Domi

Mój bilet

6 komentarzy:

  1. masz racje,ale z mamą też można się podzielić + większość kosmetyków które przechowuje się w dobrych warunkach są nawet dobre po trzech latach i nic się z nimi nie dzieje,data ważności na takich produktach to raczej taka informacja żeby skończyć przed ale nie koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam iść na to do kina :)

    OdpowiedzUsuń
  3. slynna epoka hihi :)
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Babcia rządzi(; Domi

    OdpowiedzUsuń
  5. o tak. babcia Sida wymiata! ;3
    zapraszam do mnie! 
    Bedzie mi milo jak zaobserwujesz:*

    OdpowiedzUsuń
  6. oglądałam :D
    zapraszam:
    http://highwayy-to-hell.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Nie radzę umieszczać w komentarzu adresu bloga, czy też różnorakich wariacji "zapraszam do mnie", ponieważ tylko marnujecie czas, ja i tak do Was zajrzę. Dziękuję za każdy miły komentarz.

Please do not add your blog's address. I'll visit you. Thank you for every nice comment:)